Moje motto

W życiu każdego z nas pojawiają się problemy. Różnimy się jedynie tym, czy dostrzegamy ich źródło i czy mądrze je rozwiązujemy.

Na naszej drodze życia zawsze pojawia taki moment, kiedy jest nam trudniej, albo tęsknimy za czymś nowym, za lepszą jakością naszego życia. Moją rolą od ponad dwudziestu lat jest towarzyszenie człowiekowi w szukaniu odpowiedzi, co jest przyczyną trudności, co chciałby zmienić w swoim życiu…

By robić to profesjonalnie i jak najlepiej, swoją wiedzę teoretyczną i praktyczną zdobywałam nie tylko na studiach, ale również przez wiele lat po nich.

Każdy nowo poznany człowiek, każde z nim doświadczenie, uświadamia mi, jak bardzo człowiek jest silny i delikatny zarazem. Jak wiele nas wszystkich łączy, a jak dzieli to, że w różny sposób chcemy realizować te same, niezależne od płci i wieku, potrzeby – miłości, bliskości, akceptacji, ważności… Dlatego wierzę w sens głębokiej rozmowy, którą przecież jest psychoterapia. Pozwala często zobaczyć to, co zakryte, w cieniu. Do tego potrzebny jest drugi człowiek, rozmowa z nim, bowiem „nikt sam nie zobaczy swoich pleców” i „nie pocałuje się w swój łokieć” – wiem, że wielu z Was natychmiast to sprawdza.